Aktualności

gru 16, 2012

Bóg mówi przez Maryję

 
 
Żyjemy w czasach wielkich mów, gdy słowo straciło swoją wartość. Ludzie mówią i piszą wiele niepotrzebnych słów. Radio, telewizja „mówią na okrągło” - niemal całą dobę, a na wystawach w kioskach nie mieszczą się już gazety. Ten wielki dar mowy dany człowiekowi przez Stwórcę  bardzo często jest w niewłaściwy sposób wykorzystywany. Słowa budują, ale także słowa potrafią niszczyć relacje.
Oto Matka twoja
Na mównicach, katedrach i na placach przemawiają  wielcy tego świata. Apelują o pokój między ludźmi i narodami, o jedność ludzkich serc, o sprawiedliwość, o lepsze, spokojniejsze życie. Z katedry ONZ, z podwyższeń sal sejmowych przemawiał także Błogosławiony Jan Paweł II. Jezus Chrystus przemówił do nas z podwyższenia ambony krzyża.
Cały czas trwamy jeszcze w okresie wielkanocnym, przeżywając największe tajemnice naszej wiary: mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Dobrze pamiętamy i nosimy w swoim sercu ostatnie słowa z życia Syna Bożego, który nie chcąc nas zostawić samych, poleca ludzi opiece swojej Matki: „Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „ Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „ Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.” (J 19,26-27).
Maryja od tego momentu nieustannie opiekuje się człowiekiem tak, jak matka dzieckiem. Jednym z pierwszych słów wypowiadanych przez dziecko jest słowo „mama”. Maryja od początku musiała poznawać swoje matczyne powołanie. Swoje „tak” powiedziane podczas zwiastowania, powtarzała przez całe życie. Najtrudniejsze było to pod krzyżem – wewnętrzna zgoda Matki na śmierć Syna. Maryja całym swoim życiem mówiła Bogu „Fiat”. Ona także mówi do nas i jest blisko każdego swojego dziecka, tak jak była blisko Jezusa Chrystusa.
Zbliżcie się, moje dzieci, przyszłam wam oznajmić wielką nowinę
Bóg mówi do nas przez swoje Słowo, przez różne wydarzenia, znaki, ale także mówi do nas przez konkretne osoby, a w sposób szczególny przez swoją Matkę. Świadczą o tym maryjne objawienia, których nie brakuje na przestrzeni dziejów. Co jakiś czas Bóg mówi do nas przez Maryję. Jej postawa, słowa, które do nas kieruje - wszystko prowadzi nas, tak dziś, jak i dawniej, do Chrystusa.
Maryja mówi zazwyczaj do ludzi prostych. Tak było w La Salette i tak było w Górce Klasztornej. Na górze w La Salette, w Alpach wysokich we Francji Matka Boża ukazała się jeden, jedyny raz dnia 19 września 1846 roku dwojgu pastuszkom: 15-letniej Melanii Calvat i 11-letniemu Maksyminowi Giraud. Dzieci zobaczyły Ją siedzącą wewnątrz niezwykle jasnej kuli. Zakryła dłońmi twarz, łokcie oparła na kolanach i płakała. Na jej piersiach widniał krzyż z Jezusem Chrystusem z zawieszonymi na krzyżu narzędziami męki: młotkiem i obcęgami. Z tego krzyża promieniowała niezwykła jasność otaczająca Maryję.
Jak same dzieci później powiedzą: „Połykaliśmy jej słowa, bo Piękna Pani płakała cały czas, gdy do nas mówiła.” A Maryja mówiła:  „Zbliżcie się, moje dzieci, nie lękajcie się, przyszłam wam oznajmić wielką nowinę. Jeżeli mój lud nie zechce się poddać, będę zmuszona puścić ramię mojego Syna. Jest ono tak mocne i tak ciężkie, że nie zdołam go dłużej powstrzymywać. Od jak dawna cierpię już za was. Chcąc by mój Syn was nie opuścił, jestem zmuszona ustawicznie Go o to prosić, a wy sobie nic z tego nie robicie. Choćbyście nie wiem jak się modlili i nie wiem co czynili, nigdy nie zdołacie wynagrodzić trudu, którego się dla was podjęłam. Dałam wam sześć dni do pracy, siódmy zastrzegłam sobie, i nie chcą mi go przyznać. To właśnie czyni tak ciężkim ramię mego Syna. Woźnice przeklinając wymawiają Imię mego Syna. Te dwie rzeczy tak bardzo obciążają ramię mego Syna. Jeżeli zbiory się psują, to tylko z waszej winy. Pokazałam to wam zeszłego roku na ziemniakach, ale nic sobie z tego nie robiliście. Przeciwnie, znajdując ziemniaki zepsute, przeklinaliście, wymawiając wśród przekleństw Imię mego Syna. Będą się one psuły nadal, a tego roku na Boże Narodzenie nie będzie ich wcale.” Jakże wymowne i aktualne są słowa Maryi, która wzywa nas do nawrócenia, do prawdziwego świętowania Dnia Pańskiego, do szanowania Imienia Bożego i do modlitwy.
Maryja słucha swoich dzieci
Bóg mówi przez Maryję, ale także chce nas słuchać. Uświadamia nam to objawienie Maryjne w Górce Klasztornej. Matka Boża objawiła się w tym miejscu pasterzowi w roku 1079. Jednak w odróżnieniu od La Salette, Maryja tutaj nie wypowiedziała żadnego słowa. Tak jak każda matka, Maryja chce słuchać swoich dzieci. Dlatego w każdą środę podczas Nowenny do Matki Bożej Góreckiej przedstawiane są Jej nadesłane prośby i dziękczynienia.
Niech te dwa przytoczone objawienia – w La Salette i w Górce Klasztornej pomogą nam zasłuchać się w Boga, który mówi do nas przez swoją Matkę – Maryję.
Dzisiaj Górka Klasztorna jest znana z Cudownego Obrazu Matki Bożej Góreckiej oraz studzienki, w której woda z chwilą ukazania się Maryi nabrała cudownych właściwości. Opiekunami tego miejsca są od 1923 roku Misjonarze Świętej Rodziny. Ks. Piotr Gałązka MSF