Aktualności

gru 16, 2012

MB Górecka - Orędowniczka Nadziei

 
 
          Podstawową wartością w życiu człowieka jest nadzieja. Ludzie często
o niej nie myślą, ale ostatecznie każdy ją ma i powinien mieć. Życie ludzkie bez nadziei jest po prostu niemożliwe. Najlepiej widać to w sytuacjach kryzysowych: człowiek nadziei wychodzi z nich zwycięsko, zaś człowiek, który traci nadzieję: wewnętrznie się załamuje, kurczy się w sobie, popada w zniechęcenie - aż po rozpacz i próbę samobójstwa. Najczęściej jednak nadzieja, którą człowiek w sobie nosi, jest przez niego nieuświadomiona. Jest mu ona przekazywana przez: wychowanie, środowisko oraz panujące w społeczeństwie wartości.
           Nadzieja, to ufne oczekiwanie dobrej przyszłości.
Święty Paweł widzi razem: wiarę, nadzieję i miłość. Nadzieja uzdalnia nas do przeciwstawienia się wszelkiej beznadziejności i rezygnacji, uzdalnia nas do nadziei na powodzenie naszego życia.  Nasza chrześcijańska religia nazywa to „nadzieją na zbawienie i wybawienie”.
          Żyjemy dziś w wolnym kraju. Niektórzy Polacy mają bardzo dobre warunki egzystencji, ale wielu żyje niestety na granicy ubóstwa. Paradoksalnie jednak, to nie bogaci są ludźmi nadziei. Często bowiem pokładają oni swą nadzieję w dobrach materialnych. Ich aspiracje nie wykraczają poza doczesność. Żyją tak, jakby Boga nie było, nie myślą o życiu wiecznym. Ludzie o takim nastawieniu nie są świadomi tego, że zostało im ofiarowane odkupienie, a wraz z nim nadzieja. Celem człowieka o nastawieniu konsumpcyjnym jest doznawanie przyjemności (alkohol, seks, narkotyki). Z powodu takiej postawy wzrasta w nim poczucie pustki i nudy, a jego życie duchowe zamiera.
Górka – miejsce nadziei.
Gdzie zatem szukać nadziei? Jest w    północno – zachodniej  Polsce takie szczególne miejsce. Stoi tam mały, barokowy kościółek z aniołkami przy głównym ołtarzu. Przy kościele znajduje się gaj – pozostałość po dawnej puszczy. Jest tam miejsce, w którym na jednym z wielu dębów, ubogiemu pastuszkowi objawiła się Matka Boża - tak moglibyśmy najkrócej opisać Górkę Klasztorną, sanktuarium  znane  z wielu uzdrowień, oraz  z łaskami  słynącego Cudownego Obrazu Matki Bożej Góreckiej.
 Każdego roku - z kraju i z zagranicy przybywają tutaj rzesze pielgrzymów… Zastanawiającym jest fakt, że w  epoce komputerów, komórek i daleko rozwiniętego postępu cywilizacyjnego, ludzie zmierzają do prostej Dziewicy o imieniu Maryja…
Co sprawia, że w Górce Klasztornej czują się „jak u Matki” ?
Co jest powodem licznych odwiedzin?
Dlaczego, klękając przed Jej obliczem, ze łzami w oczach proszą o błogosławieństwo w życiu?
Czyżby Maryja z Cudownego Obrazu była także Orędowniczką Nadziei?
  Tutaj wszyscy otwierają swe serca: studenci i uczniowie liczą na pomoc podczas zdawanych egzaminów; małżonkowie proszą o zgodę w rodzinach i zdrowie  - dla siebie i dzieci; żony alkoholików mają nadzieję na odciągnięcie mężów z nałogu pijaństwa; porzucone żony błagają o rychły powrót  mężów; zrozpaczone matki liczą na pomoc w trudnej sztuce wychowywania swych dzieci. Wśród próśb zdarzają się też: o zdrowie dla Ojca Świętego, biskupów i kapłanów; pojawiają się prośby o siłę i głęboką wiarę. Również tutaj zakonnice modlą się o nowe powołania kapłańskie i zakonne.
 Ilu łask doświadczyli ludzie przybywający do Sanktuarium Góreckiego - nie sposób zliczyć… Nie dowiemy się także, ile cudów zdarzyło się po wypiciu wody wytryskającej z cudownego źródełka… Przed obliczem Matki Bożej, Królowej Krajny ludzie składają swoje troski, ale także podziękowania: małżonkowie z długoletnim stażem małżeńskim dziękują za błogosławieństwo, miłość i radość małżeńską; uczniowie - za pomoc i opiekę podczas nauki; matki dziękują za szczęśliwe narodziny dzieci; chorzy - za skrócone cierpienia; wielu pielgrzymów okazuje wdzięczność za samą możliwość pobytu w tak cudownym miejscu.
           Maryja, Matka Boga i człowieka - dla wielu tak „nienowoczesna”, a mimo to, jest światu współczesnemu tak bardzo potrzebna! W ciszy góreckiego gaju przypomina nam o nieograniczonej mocy: czystej ofiary, trwania w miłości, wewnętrznej gotowości, - i przypomina   o mocy milczenia… Ona milczy, ale JEST. Odpowiedz jej każdego dnia, na każdym kroku Twego życia na Jej trwanie i Jej obecność dla nas - tak po prostu ,modlitwą: „Zdrowaś, Maryjo!”.
 Lidia Peplińska