Aktualności

gru 16, 2012

Matka Boża wzorem dla wszystkich powołanych

 
 
Słowo powołanie  najczęściej utożsamiamy z posiadaniem określonego daru do wykonywania danej czynności przez większą część życia. Czynność tę wykonuje się bardziej z pobudek altruistycznych niż finansowych, choć te drugie mogą mieć również znaczenie. Wyszczególnia się  różne rodzaje powołania w odniesieniu do określonych zadań, np. powołanie misyjne (do głoszenia Ewangelii w różnych zakątkach świata), powołanie do wykonywania jakiegoś zawodu, zwłaszcza wymagającego trudu i poświęcenia - jak np. pielęgniarka, nauczyciel. Najczęściej wymienia się także: powołanie do życia w małżeństwie, powołanie kapłańskie, powołanie do życia konsekrowanego. Istnieje też inny rodzaj powołania - na przykład do wojska, które otrzymujemy od określonej osoby lub instytucji, od kogoś, kto wzywa nas po imieniu do określonego zadania. Na ogół oparte jest ono na pewnym przymusie. W przypadku powołania życiowego, Ten, który powołuje, nie ma zamiaru Cię zmuszać. Daje tylko propozycję… Kto powołuje? Nietrudno się domyślić: Bóg!
Maryja wzorem realizowania Bożego powołania
Nie jest przypadkowe, że przychodzimy do Górki Klasztornej - nie tylko dlatego, że jest to  najstarsze sanktuarium w Polsce, ale dlatego, że jest to sanktuarium maryjne, a Maryja jest wzorem realizowania Bożego powołania, wierności Bożemu powołaniu. Matka Boża to wzór odpowiadania na powołanie, niezależnie od różnych wątpliwości i niezrozumienia. W Maryi podziwiamy piękno chrześcijańskiego życia. Jako Pierwsza Chrześcijanka jest dla nas niedościgłym wzorem, w jaki sposób my mamy realizować nasze powołanie. Chociaż  Jej powołanie było niezwykłe i nadprzyrodzone, Maryja nie zamykała oczu na rzeczywistość. Umiała ją nazywać i widziała, co dzieje się dookoła. W czasie Zwiastowania przedstawiła Bogu problem braku męża. W Kanie powiedziała Jezusowi o braku wina. Konfrontowała braki z Bogiem, ale nie czyniła z nich przeszkody, by On mógł działać. Często potrafiła zatroszczyć się o to, czego brakowało innym - była na to wrażliwa,  i jest wrażliwa na nasze niedostatki i braki do dziś. Pokazuje nam przez to, że nasze życie ma nie tylko wymiar duchowy, ale i materialny.
Maryja nigdy nie ,,umywała rąk” od tego, co trudne.
W przeciwieństwie do niektórych apostołów, Maryja nigdy nie odwodziła Jezusa od ofiary krzyża, chociaż dla Niej był on nie mniej bolesny. Nie ,,umywała rąk” od tego, co trudne, bo dobrze rozumiała, że w drodze za Bogiem jest czas radości Zwiastowania i czas bólu Golgoty. A Ona była wierna w każdym czasie. Jako Matka Zbawiciela towarzyszy nam teraz na drodze naszego nawrócenia, uzdrowienia, uwolnienia i rodzenia się różnych powołań.
Maryja jest także Tą, która, „łamie strzały nieprzyjaciela i miażdży głowę węża”. Ma udział w zwycięstwie Jezusa nad wszelkim złem. Nigdy nie skalała się grzechem i nie zwątpiła w zmartwychwstanie, dlatego warto powierzać Jej pole duchowej walki i prosić o ochronę przed złem w naszych działaniach. Jednocześnie Maryja pokazuje nam, co czynić - byśmy prowadząc innych do Jezusa, sami nie zaginęli. Pozostaje Ona dla nas wielkim przykładem. Jej odpowiedź na zwiastowanie anioła była „skokiem” w tajemnicę wiary.
Rozpoznane powołanie należy przyjąć z radością i pozostawać mu zawsze wiernym. Choć możemy wędrować po trudnych i bolesnych ścieżkach życia, to zawsze powinniśmy być świadomi Bożej obecności i Jego miłości. Maryja towarzyszy nam, abyśmy z radością odkrywali nasze osobiste powołanie. Jako Matka pomaga nam i wskazuje drogę. Z pewnością możemy za Jej wstawiennictwem prosić o łaskę zaufania, abyśmy potrafili jak dzieci rzucić się w ramiona Ojca, kierując się tam, gdzie On nas potrzebuje.
Lidia Peplińska